„Bruksela nie tylko stanowi prawo lub jedynie koordynuje politykę między państwami członkowskimi. W ostatnich latach budowała znacznie ambitniejszą, a przede wszystkim mniej widoczną architekturę: system zdolny do wyznaczania granic dyskursu publicznego, wpływania na kształtowanie się opinii politycznych i warunkowania terenu, na którym rozgrywają się wybory” - pisze portal gaceta.es.

Gaceta.es przytacza słowa dr Normana Lewisa, jednego z szefów Obserwatorium Ingerencji Wyborczej w brukselskim think tanku MCC, wypowiedziane podczas seminarium zorganizowanego przez Centrum Praw Podstawowych.

Żaden z nich nie został wybrany. Nie ponoszą przed nikim odpowiedzialności - mówił Lewis, wskazując, że sieć ta pełni jednocześnie funkcję „sędziów, ławy przysięgłych i wykonawcy".

Punktem wyjścia tej architektury jest reforma techniczna. Nazywa się to aktem o usługach cyfrowych. Jednak według Lewisa sam język ujawnia zmianę paradygmatu.

Nie mówimy już o wolności słowa, ale o „usługach”, terminie, który na nowo definiuje znaczenie dyskursu publicznego. >>>

Siedziba i adres do korespondencji:
OOPT NSZZ "Solidarność" w Rzeszowie
Al. Piłsudskiego 35 (pok. 213 - II piętro)
35-001 Rzeszów
Numer konta bankowego:
08 1240 1792 1111 0010 0819 5882

Odwiedza nas 14  gości oraz 0 użytkowników.