„Nie jest dobrze i raczej w najbliższym czasie nie będzie lepiej”.
Mam wrażenie, że wtedy nie chodziło o tego przysłowiowego kotleta, czy o to, kto tam co przyspawał do torów, tylko chodziło o walkę o godność pracownika i po prostu godność człowieka. Ludzie mieli dosyć tego, że byli traktowani niegodnie. W tej chwili w związku z tymi wydarzeniami, które ostatnio miały miejsce w różnych miejscach, a w szczególności w szpitalach, mamy do czynienia z bardzo podobną sytuacją. Mamy dziś podział na kastę ludzi, którzy są uprzywilejowani i resztę, która ma na nich po prostu tyrać i najlepiej byłoby, gdyby się nie odzywali. >>>










